Skip to content

Odszkodowania i odszkodowanie za wypadek

Wiadomości ze świata odszkodowań

Archive

Tag: wypadek rolniczy

Drobny błąd w montażu może być przyczyną niespodziewanego wypadku. Wie o tym każdy, kto doświadczył w życiu takich dziwnych zdarzeń. Na wsi, w której mieszkam również był taki przypadek. Sąsiadowi złożyła się stodoła. Złożyła jak Romek z kart.

Powód był jeden. Zła konstrukcja ramy drewnianej, która podtrzymywała dach nie była trwale związana z podłożem. Oczywiście poza głównymi filarami. Przyszedł wiatr, i wszystko runęło. Ten klasyczny wypadek rolniczy spowodowany błędem konstrukcji i niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi miał przykre konsekwencje. Dach runął na ciągnik i maszyny niszcząc je. Oczywiście budynek był nie ubezpieczony, więc na odszkodowanie sąsiad nie mógł liczyć.

Pomogli ludzie ze wsi. Każdy dorzucił parę groszy do swego rodzaju odszkodowania, a na końcu sołtys przekazał tą sumę poszkodowanym. Dodatkowo ludzie pomogli w odbudowie budynku. Dzisiaj sąsiad ma odbudowany, lepiej wykonany budynek. I musze powiedzieć, że mnie to cieszy. Miło było patrzeć jak ludzie potrafią się organizować. Nie życzę nikomu źle, ale myślę, że czy wypadek przy pracy czy choroba jednoczy ludzi. Potrafią działać wspólnie i nawzajem sobie pomagać. Szkoda, że nie wszędzie takie obrazki można zauważyć.

Zbyt szybka jazda ciągnikiem to nie fikcja. W tych czasach to już norma. Najnowsze ciągniki rozwijają zawrotne jak na takie maszyny prędkości. Widzę to codziennie. Ale to, co ostatnio widziałem przekonało mnie, że ciągnik nie powinien tak szybko jeździć.

Nowoczesny ciągnik z przyczepa pokonywał żwawo zakręt w lewo. Urwało się tylne koło. Na szczęście nic poważnego się nie stało, choć mogło. Pytanie. Jak to zakwalifikować? Wypadek rolniczy, ze względu na przeznaczenie sprzętu? A może wypadek przy pracy? Bo kolizja drogowa raczej nie.

Nieszczęśliwy wypadek również nie, bo kierowca nie zachował ostrożności. W każdym razie uważam, że taki traktorzysta nie zasługuje na odszkodowanie. Jechał za szybko i się doigrał. Odszkodowania powinny być wypłacane tylko tym, którzy naprawdę są bez winy. Tutaj ta wina była. Myślę, że facet do końca życia będzie miał nauczkę, żeby nie przesadzać z prędkością. I powinien się cieszyć, że nikogo nie zabił. Mało brakowało, bo ciągnik wpadł na przejście dla pieszych, na którym na szczęście nikogo nie było. Jednym słowem szczęście w nieszczęściu.